niedziela, 6 października 2013



                    W piatek zadzwonili "chlopcy z Mazur",ze maja pare dni wolnych dla mnie.
                    Ucieszylam sie.Do tego czasu radzilam sobie bez nich..
                   Jednak samemu nie mozna wszystkiego zrobic-trzeba tez dac innym zarobic :)

                                                     Wreszcie cos sie zaczelo dziac.

                                 ...... chcialabym miec to juz skonczone.....






                          Nie bardzo lubie jesli cos sie taaaaak dlugo ciagnie....
                         ..a tak jest wlasnie w tym przypadku.

                            Ale bedzie solidnie ...

                        
                             Ja mam tez " fuche " na tej budowie.... robie fugi..
               .... tzn . czyszcze nadmiar cementu pomiedzy ceglami,no i same cegly tez rzeba
                    czyscic.  Nie wiedzialam,ze to az tak ogromna röznica .

                             Ale powiem Wam,ze podoba mi sie to co juz jest:)))

                                          Pozdrawiam Was :))
    



9 komentarzy:

  1. Chłopcy z Mazur?
    No patrz... Ja też jestem z Mazur! hihi!
    Może przypadkiem to moi kuzyni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))))
      Dokladnie z Augustowa...?...masz tam rodzine????
      Musze ich jutro zapytac !!!
      Pozdrawiam:))

      Usuń
  2. solidnie bardzo! mi też by sie takie podobało...
    super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak,az za solidnie...a ja chcialam tylko dwie scianki-taka ruine,rustykalnie..to juz nie möj projekt...
      Ale nie ma co narzekac !!
      :))

      Usuń
  3. Doczekać nie moge się końca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się fantastycznie,troszkę cierpliwości i będzie ekstra,Pozdrawiam Jola

    OdpowiedzUsuń